W Tarnowie

Tarnowianie chowali się w domach. „To wyglądało jak nadciągająca trąba powietrzna”!

Wczoraj (poniedziałek, 11 lipca 2016 r.) w późnych godzinach wieczornych od strony północno-zachodniej Tarnowa można było zaobserwować dziwne, niepokojące wielu mieszkańców miasta zjawisko atmosferyczne. Na niebie pojawiła się brunatna chmura, ostro podświetlona zachodzącym słońcem.

 

– To wyglądało jak trąba powietrzna! Na wszelki wypadek szybko wróciliśmy ze spaceru do domu – mówi Józef Pomykacz, mieszkaniec osiedla Westerplatte, skąd zjawisko widać było najlepiej. Na Falklandach ludzie w pośpiechu opróżniali balkony ze zbędnych przedmiotów, w obawie, że za chwilę rozpęta się tu żywioł.

DSC03147 DSC03144 DSC03141

Tymczasem po ok.30 minutach, tuż po zachodzie słońca chmura nagle zniknęła. Jak dowiedzieliśmy się od meteorologów było to ciekawe, rzadko pojawiające się zjawisko optyczne, zwane fachowo słońcem pobocznym lub pozornym.

Polega ono na tym, że promienie słoneczne załamują się na kryształkach lodowych, z których zbudowane są chmury wysokiego piętra, tak zwane pierzasto-warstwowe. Wtedy po lewej stronie od słońca pojawia się tęczowy łuk. To jest właśnie to słońce poboczne lub pozorne.

Nieco wcześniej można było na niebie nad Tarnowem obserwować też inny „dziwoląg”. Tym razem były to obłoki lentikularne, nazywane także chmurami soczewkowatymi. Budzą zdumienie i zainteresowanie bo wyglądem przypominają… latające spodki. Są one spowodowane południowym wiatrem i silnymi, pionowymi ruchami powietrza. Chmury takie najczęściej występują nad obszarami górskimi i podgórskimi.

Fot. Mirosław Nazaruk

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger